Moja pierwsza wycieczka do Paryża zdjęciami i komentarzem autora zaopatrzona
"Wspomnienia z wyprawy angielskiej, czyli na tropie muszkieterów w Zjednoczonym Królestwie".
Pora się przedstawić i dokonać lustracji autora;-). Otóż "imię jego..." Eliza.
Urodziłam się Roku Pańskiego ( i orwellowskiego) 1984 dnia pewnego (w tekście znajdziecie, jeśliście ciekawi) w Królewskim Wolnym Mieście Sanok (na pd-wschodzie RP). Młodość ma sielska, anielska raczej niewarta uwagi, z wyjątkiem pewnego dnia, gdy po raz pierwszy w telewizorni zobaczyłam 'Trzech Muszkieterów' R. Lestera i zapadłam w dozgonną miłość doń. Miałam wtedy jakieś 7 lat. Później nasza miłościwa telewizja powtarzała regularnie co rok, szczególnie na święta ( najczęściej Wielkanoc, a niech tam, zrobię reklamę- rtl7- pamiętacie jeszcze taką stację?), a moje uwielbienie nie mijało. Pacholęciem będąc przeczytałam wszystkie dostępne w bibliotece książki Aleksandra Dumasa i na ich podstawie popełniłam nawet kilka zabawnych rysunków. Umieszczę je może, jeśli znajdę w czeluściach swego biurka. Taki talent się zmarnował;-). Potem odkryłam także inne filmy i książki o muszkieterskiej tematyce i stwierdziłam, że nic nie umywa się do produkcji Lestera. Jak to dobrze, że teraz mozna mieć je na płytce dvd w pięknej jakości (ach, gdzie ta epoka kaset video, które po kilkakrotnym przewinięciu padały trupem...), a internet dostarcza tylu możlwości znalezienia czegokolwiek i wszystkiego na każdy temat.
Obecnie jestem wielce szanowną studentką ...prawa na Uniwersytecie Rzeszowskim, ale paragrafy jakoś nie wybiły mi z głowy fascynacji muszkieterami. Stronę o nich chciałam stworzyć, odkąd dowiedziałam się, co to jest internet, ale długo nie umiałam się do tego zabrać. Aż razu pewnego poszłam sobie na kurs html -pierwsze kroki i wciągnęłam się w to dziecię szatańskie. Nadal jestem na poziomie podstawowym, więc musicie mi wybaczć liczne potknięcia. Język kodu (ale nie da Vinci) jest mi tylko z lekka znany. To samo tyczy się zawartości merytorycznej- strona ta jest czysto amatorska, nie gwarantuję, że nie ma tu jakichś straszliwych błędów i bluźnierstw, choć staram się nie pisać bzdur.
Nadal interesuje Cię moja skromna osoba? Zerknij na moją stronę na filmwebie moja strona, gdzie znajdziesz popełnione przeze mnie kiedy recenzje oraz listę filmów, które uwielbiam
Jeśli masz coś ciekawego albo nawet nieciekawego do powiedzenia odnośnie strony, możesz napisać do mnie na mój adres mailowy lady-de-winter@o2.pl bądź na moje gg