Każda powieść by móc być uznana za porządną, ba, nawet dobrą, powinna mieć swój szwarccharakter, a jeszcze lepiej, gdy będzie on demoniczny i zarazem pociagający. Aleksander Dumas będąc wierny tej idei nakreślił nam jeden z najciekawszych portretów takiego antybohatera w osobie lady de Winter. Swoją drogą, dlaczego takim charakterem została obdarzona kobieta? W każdym razie dodaje to historii wiele smaku;-). Skupmy się więc na jej bogatym życiu i, że tak powiem- dokonaniach. Oto i tajne dossier:
Imię i nazwisko: lady de Winter,
urodzona: ok 1603-1605 r (akcja powieści rozpoczyna się w 1625 r, a d'Artagnana ocenia naszą bohaterkę na ok 20-22 lata) w okolicach Béthune (powiedziała hrabiemu de Rochefort, że doskonale zna te okolice)
zmarła: wrzesień 1628 r. od miecza kata z Lille, zatrzymana i osądzona przez jej szwagra lorda de Winter, hrabiego de la Fere, d'Artagnana, Portosa i Aramisa (oraz owego kata) niedaleko Armentieres, nad rzeką Lys za:
rysopis: olśniewajaca uroda, której żaden mężczyzna nie mógł się oprzeć, blondynka, idealna figura, gracja i elegancja w każdym ruchu.
rys charakterologiczny: piekielnie inteligentna, potrafi wydostać się z każdych (niemal) opresji za pomoca różnych metod (jej modus operandi trudno określić, wszystko zależało od okoliczości, aczkolwiek zawsze posługiwała się swym urokiem, by zniewolić mężczyzn. Lubiła używać trucizn, choć nie gardziła i ostrymi narzędziami), doskonała aktorka- potrafiła nawet zaaranżować fikcyjne samobójstwo. Dumna i mściwa, raz zniesławiona przysięga zemstę po grób (i do 3 pokolenia;-), jej potrafi poświęcić się bez reszty -czy to nie chorobliwe? Wyzuta z wszelkich zasad moralnych, sama dla siebie jest bogiem, potrafi jednak udawać gorliwą katoliczkę i purytankę. Nie zauważono przejawów uczuć macierzyńskich do swego syna Mordaunta
znaki szczególne: znak lilii (fleur-de-lis)wypalony na lewym ramieniu przez kata z Lille jako symbol świętokradztwa (dokonała go wspólnie, heh i w porozumieniu;-) z uwiedzionym przez siebie księdzem
stan cywilny: dwukrotnie zamężna (kolejne przestępstwo) z hrabią de la Fere (który odkrywszy jej wypalone znamię na ramieniu kazał ją powiesić- jednak w niewyjaśnionych okolicznościach uniknęła śmierci) i drugi- lord de Winter (prawdopodobnie przezeń otruty w celu zagarnięcia majatku). Pozostawiła syna Mordaunta (który przejął rolę nemezis naszych muszkieterów w '20 lat później')
zawód: pochodziła z plebsu, a karierę rozpoczęła jako mniszka w klasztorze Templemar, lecz na pierwszy plan wysywa nam się jej służba w imieniu kardynała de Richelieu, gdzie oficjalnie występowała jako dyplomatka i posłaniec, a naprawdę- jako szpieg. W tym fachu była bezkonkurencyjna, choć zdarzały jej się niepowodzenia. Do jej zasług możemy zaliczyć akcję pod kryptonimem 'diamenty/spinki królowej', niestety zniweczona przez d'Artagnana oraz 'pokojowe' ułożenie stosunków Francji (walczącej onegdaj z hugenotami pod la Rochelle) z Wielką Brytanią (która nie wysłała pomocy oblężonym braciom w wierze za jej przyczyną- wiemy dokładnie).
c.d.n........
znana także jako:
