Anna Austriaczka (1601-1666) galeria
Maria de Rohan, księżna de Luynes, diuszesa de Chevreuse (1600-1679) zwana 'paryską amazonką'
Juliusz Mazarini (Mazarin- z francuska) (1602-1661)
Ludwik XIV Król-Słońce
Ludwik XIII 'Sprawiedliwy' (1601-1643) galeria
Armand-Jean du Plessis de Richelieu (1585-1642)galeria
Gaston Orleański
Jan Baptysta Colbert
Mikołaj Fouquet
diuk de Beaufort
córka hiszpańskiego monarchy Filipa III Habsburga (stąd jej przydomek 'Austriaczka', gdyż pochodziła z dynastii, której kolebką była właśnie Austria), w 1615r. wyszła za mąż za Ludwika XIII, do śmierci króla nie odgrywała znaczącej roli politycznej, no, z wyjątkiem udziału w kilku aferach dworskich, ale któż się ich ustrzegł? Urodziła w 1638 roku syna Ludwika Bożydara, późniejszego 'Króla-Słońce' a 2 lata później Filipa d'Anjou (Andegaweńskiego). Dopiero po śmierci Kardynała de Richelieu a pół roku później króla, wkroczyła na arenę polityczną jako regentka (gdyż Ludwik XIV był wtedy jeszcze za mały, by rządzić). Obaliwszy testament zmarłego (który ustanawiał 'radę regencyjną', czyli pozbawiał ją samodzielnej władzy) męża rządziła faktycznie wraz z Kardynałem Mazarinim do 1661 r. Przed śmiercią wycofała się z dworu i poświęciła religii. Zmarła na raka w 1666 r. Podobno słynęła z urody, miała piękne blond włosy, zgrabną kibić i delikatne dłonie. Podobno miał kochać się w niej sam Kardynał de Richelieu (czego liczne 'dowody' znajdujemy w ekranizacjach powieści A. Dumasa)
Pochodziła z jednego z najznamienitszych rodów Francji, słynna z urody, ale przede wszystkim, skłonności do intryg (była zamieszana, ale przed wszystkim przewodziła, większości intryg przeciw Kardynałowi) i awanturniczego życia. Karierę rozpoczeła od funkcji nadintendentki dworu Anny Austriaczki. W wieku 17 lat wyszła za mąż za faworyta Ludwika XIII - Karola de Luynesa. Po jego śmierci w 1621 r została wygnana z dworu, jednak dzięki wstawiennictwo nowego męża, a wcześniejszego kochanka, Klaudiusza de Chevreuse, pozostała w Paryżu. I wtedy rozwinęła swe niebywałe talenty do spisków. To ona zapoznała lorda Buckinghama z królową Anną (czego efekty znamy -> patrz tu Afera naszyjnikowa, czyli jak to było z diamentami Królowej Anny), maczała palce w planie ożenienia bezdzietnej Anny z bratem króla Gastonem tzw. sprawa Chalais (tu szala goryczy miała się przelać i monarcha ponownie zarządził jej wygnanie, które nota bene trwało tylko do 1631 r.). Ostania kabała, w jakiej uczestniczyła miała już wymiar międzynarodowy. Oskarżono ją o (niebezpieczne) związki z dworem hiszpańskim i lotaryńskim i po raz kolejny wygnano. Wtedy miała miejsce jej 'dumasowska' ucieczka konno z Paryża bez przerwy i przez całą Francję aż po Pireneje (stąd to jej przezwisko). Do kraju wróciła dopiero po śmierci Ludwika XIII w 1643 r, choć monarcha zastrzegł w testamencie, by jej nigdy nie wpuścić do królestwa. W czasie regencji przyłączyła się do stronnictwa tzw. ważnych na czele z diukiem de Beaufort przeciwko Mazariniemu i ...została wygnana. wrociła z nowym młodszym o 14 lat kochankiem i córką Charlottą (późniejszą metresą kardynała Retza) w 1649 r. Podobno olśniewała urodą i temperamentem, żaden mężczyzna nie mógł oprzeć się jej wdzękom, których zresztą nie szczędziła. Plotka głosiła, że kochał się w niej Kardynał de Richelieu (która to już jego miłośc z kolei?)
kardynał, choć bez święceń. Pochodził z średniej szlachty sycylijskiej. W 1622 r wstapił do wojska papieskiego jako kapitan piechoty, później przeszedł do dyplomacji. Przełomowym rokiem zdaje się być w jego karierze uczestnictwo w rokowaniach z Hiszpanią w 1629 r. o Casale, gdyż wtedy po raz pierwszy spotkał Kardynała de Richelieu. Podobno został oczarowany osobowością Jego Eminencji, zresztą z wzajemnością. W 1632 został kanonikiem pzy kapitule Św. Jana Laterańskiego w Rzymie, jednak nigdy nie otrzymał święceń kapłańskich, niedługo potem otrzymał funkcję legata, apóźniej nuncjusza papieskiego (szefa misji dyplomatycznej) we Francji. Pamiętając jego talenty dyplomatyczne, kardynał de Richelieu nakłonił go do przejścia na służbę Francji w 1639 r. Postarał się także o kapelusz kardynalski dlań. Dodajmy również, że kardynał Mazarini został w międzyczasie naturalizowany (tzn. nadano mu obywatelstwo francuskie, choć lud nie zaapomniał nigdy jego włoskiego pochodzenia, stąd pretekst do Frondy). Richelieu widział w nim godnego siebie następcę i polecił go Ludwikowi XIII. Ten zaś nie zapomniał o wskazówce swego pierwszego ministra i w testamencie umieścił go w radzie regencyjnej. Po obaleniu ostatniej woli monarchy Anna Austriaczka przejęła samodzielne rządy, ale wespół z kardynałem Mazarinim. O ich 'nocnych spotkaniach' krążyły plotki po całym dworze, z relacji ówczesnych wynika, że byli kochankami, a nawet wzięli potajemnie ślub. Jako polityk okazał się być zręcznym kontynuatorem linii nakreślonej przez swego poprzednika (za jego rządów zawarto 'pokój westfalski' w 1648 r konczący 'wojnę trzydziestoletnią' oraz 'pirenejski' w 1659 kończący wojnę na pograniczu z Hiszpanią). Był podobno całkiem przystojny i niesamowicie chciwy, miał dojśc do ogromnego majątku, ktorego źródła oczywiście li tylko się domyślamy. Kolekcjonował dzieła sztuki, sprowadził do Francji operę.
Syn króla Henryka IV, pierwszego władcy z dynastii Burbonów i Marii z domu de Medici (zwanej przez 'życzliwych' "grubą bankierzycą"). Jako chłopiec był raczej małomówny (co mu zresztą pozostało z powodu jąkania się), niezbyt bystry, skryty. W 1615 r ożeniono go z księżniczką hiszpańską Anną, ich małżeństwo nie należało do udanych (a które tak swatane należało?), długo nie mogli doczekać się potomka. Krążyły nawet plotki o pociągu Ludwika do chłopców. Nie widziano w nim godnego następcy ojca. Wydawało się wręcz, że rządzić za niego będzie matka wraz z faworytami, ale w 1617 r. królewicz uknuł zamach na życie Conciniego i sam przejął władzę...do czasu. Początkowo jego ministrem został zaufany dworzanin Karol de Luynes. A jakiś czas później monarcha, dostrzegając niewątpliwy talent polityczny kardynała de Richelieu, ostatecznie w 1624 r. oddał mu stery rządu (szeptano, że sam dla siebie zostawił tylko moc leczenia skrofułów- co było legendarną cechą królów francuskich świadczącą o boskim pochodzeniu ich władzy) i tak zostało do śmierci ministra w 1642r. Ludwik doskonale wiedział, że bez Jego Eminencji nie jest w stanie utrzymać w ryzach swego państwa, równocześnie znał ówczesne nastroje na dworze i poza nim (Richelieu uważany był za tyrana, 'krwawą eminencję'- no, jednym słowego, całe zło wcielone, niczym w filmie 'Trzej muszkieterowie' S. Haymsa), sam zaś nie przepadał za Richelieu'm- istna huśtawka uczuć! Dodajmy, ze król przeżył swego sługę tylko o pół roku. Panowanie Ludwika XIII uznawane jest, głównie dzięki działaniom Kardynała za kontynuację drogi ku absolutyzmowi rozpoczętej przez Henryka IV i jego ugruntowanie (rozkwit nastąpi za czasów Ludwika XIV). Poskromił on ( i jego minister- nie zapominajmy) rozpasaną arystokrację (liczne pokazowe procesy i ścięcia), zniszczył potęgę militarną hugenotów (ale nie swobodę kultu), a wreszcie unieszkodliwił Habsburgów panoszących się w Europie (ci byli odwiecznym problemem Francji jako pierwszy/drugi ród królewski przewodzący natenczas na Starym Kontynencie).
Czołowy szwarccharakter powieści A. Dumasa, stąd też w kulturze masowej uważany za 'czerwoną eminencję'. No cóż, obawiam się, że mój protest niewiele pomoże, choć jest to moja ulubiona postać i książkowa i historyczna. Wiele głupot przelano na papier, celuloid i klawiaturę na Jego temat, a ja postaram się obalić te mity swoim skromnym wpisem ..
Armand był najmłodszym synem Franciszka du Plessis (był prewotem, czyli sędzią na dworze Henryka IV, kimś w rodzaju królewskiego szpiega w antyszambrach królewskich) i bogatej mieszczki Zuzanny la Porte- pochodzenie niezbyt szlachetne, jak widać. Dodam jedynie, że jako minister otrzymał tytuł diuka Francji (czyt. księcia), czyli najwyższą godnośc możliwą do osiągnięcia (a jako kardynał- książę Kościoła, mógł zwracać się do króla per 'kuzynie'). Początkowo miał zostać wojskowym, ale, gdy zmarł wuj biskup, matka stwierdziła, że należy syna zawrócić z drogi kariery militarnej. Został więc Armand młodym, jesli nie najmłodszym, i najbiedniejszym biskupem diezecji Luçon (z jego nominacją wiąże się kilka anegdotek, o czym tu. Szybko jednak znudziło się naszemu bohaterowi przewodzenie trzódką bożą i zapragnął kariery politycznej. Wówczas rządziła królowa regentka Maria Medycejska. Biskup Luçon po wielu zabiegach, które przynosiły różne efekty zresztą, został ministrem d.s wojny (duchowny!) i dyplomacji w radzie królewskiej (czyli rządzie). Nie nacieszył się dlugo swą funckcją, gdyż wkrótce nastąpił 'przewrót pałacowy' i władze przejął Ludwik XIII (1617 r), czytaj dalej życiorys Kardynała.